Hodowla i odłowy ryb

Hodowla ryb
Gospodarką rybacką na terenie Gospodarstwa Rybackiego „Ruda Żmigrodzka” zajmujemy się już prawie 25 lat! Przez ten czas zdobyliśmy nie tylko cenne doświadczenie i wiedzę, ale przede wszystkim unowocześniliśmy produkcję ryb:
  • budowa płuczki, czyli systemu komór do przechowywania odłowionych ryb przeznaczonych do sprzedaży,
  • budowa systemu kanałów łączącego magazyny z płuczką,
  • budowa i wyposażenie przetwórni rybnej,
  • budowa magazynu i suszarni na zboże
  • budowa komór (kanałów) oraz odłówki ułatwiających odpływ wody ze stawów,
  • zainstalowanie w groblach siatki zabezpieczającej przed ingerencją bobrów

Hodowla naszego karpia milickiego odbywa się w systemie zamkniętym, tzn. na terenie gospodarstwa ma miejsce pełny cykl rozwoju ryb, od tarlaka, który składa ikrę, przez wylęg, lipcówkę, narybek, kroczek, po karpia handlowego.
Cały cykl produkcyjny karpia trwa 3 lata.

Samowystarczalność w zakresie pozyskania materiału zarybieniowego i dalszego wzrastania karpi osiągnęliśmy dzięki wybudowaniu i przystosowaniu wybranych obiektów stawowych (tarliska, stawy narybkowe, stawy kroczkowe, stawy handlowe, zimochowy) pod konkretny etap rozwojowy karpia. Pełny cykl hodowli to gwarancja pewnego źródła pochodzenia materiału obsadowego i uniknięcie przenoszenia częstych w ostatnich latach chorób ryb, jak np. KHV.

Na każdym etapie rozwoju karpie są badane ichtiopatologicznie i weterynaryjnie. Dzięki temu mamy pewność, że ryby są zdrowe i mają mięso najwyższej klasy. Poza tym dbamy o humanitarne traktowanie ryb w całym procesie hodowli i sprzedaży.

Nasze karpie karmione są wyłącznie naturalną paszą zbożową wysokiej jakości, skupowaną od lokalnych rolników, co przekłada się na jakość mięsa (jego skład chemiczny, smak, zapach itp.). Bogate w plankton stawy, utrzymywane w wysokiej kulturze, są co roku odmulane i wapnowane. Dbamy również o optymalne zagęszczenie ryb w stawach oraz zachowanie biorównowagi w ekosystemie wodnym w trakcie prowadzenia gospodarki stawowej.

Odłowy czyli "Niech do sieci ryba leci"
Październik i listopad to czas odłowów na stawach karpiowych, czyli tak zwane "karpiowe żniwa". Najpierw spuszczana jest woda ze stawów (przykładowo staw o pow. 50 ha potrzebuje 1 tygodnia na odprowadzenie całej wody rowami opaskowymi do rzeki). Gdy woda opadnie ryby samoczynnie przemieszczają się specjalnie uformowanymi w stawach kanałami do tzw. łowiska (miejsca największego zagłębienia znajdującego się przy dopływie świeżej wody).

Kiedy ryby spłyną już kanałami do łowiska do działania mogą przystąpić rybacy, którzy okrążają łowisko z zanurzoną w wodzie siecią i zacieśniają krąg zaganiając ryby jak najbliżej brzegu. Odpowiednio zagęszczone skupisko ryb pozwala w końcu na zakotwiczenie sieci i powolny proces wyławiania ryb z wody.

Jeszcze nie tak dawno nasi obuci w wodery rybacy wyciągali ryby z łowiska za pomocą ręcznego kasarka i ładowali do metalowych pojemników, żeby następnie samodzielnie przenieść odłowioną rybę do sortownicy, wdrapując się po grobli. Dziś dużych rozmiarów kasar przymocowany jest do ramienia mechanicznego podnośnika, który zastępuje siłę ludzkich mięśni i ułatwia transport bezpośrednio odłowionych ryb do miejsca ich sortowania i ważenia.

Podczas sortowania wyłapuje się i wrzuca do wyznaczonego pojemnika z wodą ryby stosunkowo niewielkich rozmiarów, nie nadające się jeszcze na rybę handlową oraz rozdziela ryby różnych gatunków.

Po sortowaniu, ryby transportowane są w basenach z wodą do tzw. magazynów przepływowych, czyli średniej wielkości akwenów ze świeżą, dobrze natlenioną wodą, gdzie ryby czekają na sprzedaż przedświąteczną. W tym czasie są tam odmulane w sposób naturalny, dzięki systemowi przepływu świeżej wody. Ryba przetrzymywana w magazynie nie jest już także dokarmiana. To wszystko powoduje, ze na wigilijny stół trafia karp bez posmaku mułu, którego mięso jest bardziej odtłuszczone.

Jeszcze nie tak dawno współpracujący z nami handlowcy (pośrednicy), sprzedający w okresie przedświątecznym nasze karpie, musieli czekać w długiej kolejce na czasochłonny proces odławiania ryb z magazynów, ważenia i załadunku ryb na samochody (a dokładnie do basenów z wodą znajdujących się na samochodach dostawczych lub przyczepach). Dziś, dzięki wybudowanej tzw. płuczce (odłówce), proces załadunku przebiega sprawnie i szybko. Ryba z magazynów sama wpływa do płuczki systemem podziemnych, wybetonowanych kanałów, gdzie następnie jest wyciągana kasarem zainstalowanym na suwnicy, ważona i sprzedawana.

Coroczna sprzedaż przedświątecznego karpia waha się u nas w przedziale 70 – 120 ton. 

Aktualności